Kosmos, muzyka, literatura. Future Frombork Festival łączy odległe światy

Koncerty saksofonisty znanego jako Alabaster DePlume z gościnnym udziałem Wojciecha Mazolewskiego, występ zespołu Remont Pomp z Gdańska, w którym grają osoby niepełnosprawne, spotkanie z autorem książki „Dziedziniec pogan” Marcinem Cieleckim i debaty z udziałem naukowców i ekspertów złożyły się na tegoroczną edycję Frombork Future Festival.

Future Frombork Festival 2026
Alabaster DePlume, Akihide Monna i Wojciech Mazolewski, fot. DlaKultury.pl

Wydarzenie miało swoją trzecią odsłonę. Odbywa się w klimatycznym miejscu, w Audytorium św. Mikołaja znajdującym się w samym centrum Fromborka. To zdesakralizowany kościół, gotycka budowla z końca XIV w. Była wielokrotnie uszkodzona, potem odbudowywana, a mimo to zachowała swoją pierwotną formę. Po wojnie komuniści urządzili w niej kotłownię. Ostatnie lata intensywnej renowacji sprawiły, że możliwe było jej przywrócenie miejscowej społeczności. Dziś odbywają się tu festiwale i koncerty. Audytorium robi niezwykłe wrażenie! Wchodzi się do wnętrza gotyckiej świątyni, tyle że mamy tu puste mury, odarte z sakralnej otoczki. Promienie światła przenikają przez okna, tworząc świetliste kolumny. Do tego dochodzą odgłosy ptaków, które nie opuściły budynku na czas festiwalu. Czysta magia! Tu sfera sacrum łączy się ze sferą profanum, przeszłość z przyszłością, nauka ze sztuką.

Audytorium św. Mikołaja, Future Frombork Festival 2026
Audytorium św. Mikołaja, Future Frombork Festival 2026, fot, DlaKultury.pl

Future Frombork Festival ma kosmiczne ambicje, a muzyka elektroniczna świetnie nadaje się do imitacji kosmicznej aury. Falujące dźwięki, pogłosy, długie, przeciągłe, zachodzące na siebie tony dają wrażenie nieskończoności wszechświata. Doskonale wpisuje się w ten nurt relaksacyjna muzyka ambientowa, która kładzie nacisk na ton i atmosferę zamiast na tradycyjną strukturę muzyczną czy rytm. Pierwszego dnia na scenie audytorium zaprezentowali się: zespół Etnobotanika, Tomasz Bednarczyk i Olga Anna Markowska, która poza elektroniką używała jeszcze tradycyjnych instrumentów, wiolonczeli i cytry. Artyści stworzyli niezwykłe, prawdziwie kosmiczne kompozycje dźwiękowe.

Kolejny dzień przyniósł już nieco inny muzyczny klimat. Jako pierwsi wystąpili członkowie zespołu „Remont Pomp” ubrani – jak przystało na „remontujących” – w drelichowe niebieskie spodnie na szelki. Nietypowy to skład, który tworzą m.in. muzycy z niepełnosprawnościami. Wykorzystują niecodzienne instrumentarium – butelki, kieliszki napełnione wodą, tarki, garnki, pałeczki i smyczki, ale też saksofon, cymbałki, bębny i gitarę. Muzyka, którą wykonuje grupa kierowana przez Jarosława Marciszewskiego, jest nie tylko wyrazem artystycznej ekspresji, ale też formą terapii. Zespół działa od trzynastu lat. Grywał z wieloma artystami dużego formatu, w tym m.in. z Mikołajem Trzaską.

W sobotni wieczór zauroczyli słuchaczy. Wykonywali kompozycje medytacyjne, m.in. Woda, Miejski pejzaż, Magiczny weekend. Zaśpiewali też dwie piosenki. W jednej z nich jak mantra przewijała się fraza: „Remont Pomp chce polecieć do…” – i tu pojawiała się wyliczanka: Hiszpanii, Kalifornii, Rio de Janeiro, Honolulu. Te muzyczne wyznania sprawiły, że fala ciepła rozlała się wśród słuchaczy. Marzenia są po to, by je spełniać… Tyle już osiągnęli, kto wie, może i te plany uda się im zrealizować? Gdy koncert się zakończył, członkowie zespołu wstawali z krzeseł, podnosząc ręce w geście zwycięstwa. Ich twarze rozpływały się w uśmiechu. Szczęście i spełnienie – tak można było odczytać reakcje młodych ludzi. Aplauz był ogromny, wiele osób ocierało łzy.

Remont Pomp 2026
Remont Pomp, fot. DlaKultury.pl

Chwilę później na scenę wyszedł nietuzinkowy, ekscentryczny saksofonista i kompozytor – Alabaster DePlume. Zaprezentował materiał bazujący na nagranej 15 lat temu płycie Copernicus, która przyniosła mu sławę i uznanie. Trudno zaszufladkować artystę i tworzoną przez niego muzykę. Czerpie z jazzu, ale też z muzyki świata. Wprowadza do swoich utworów teksty, które na scenie skanduje w rytm muzyki, będące zazwyczaj afirmacją życia, miłości i rozumianego najprościej szczęścia. Chwilami miało się wrażenie, jakby na scenie stał prorok, z charakterystycznym gestem uniesionych rąk, w chuście-arafatce na głowie, czasem zastygły w wymownej pozie, kiedy indziej pogrążony w transowym tańcu. Saksofon jest instrumentem przewodnim, wypowiadającym główne myśli, ale muzyk zostawił dużo przestrzeni dla pozostałych artystów, Wojciecha Mazolewskiego towarzyszącemu mu gościnnie na kontrabasie i gitarze basowej oraz wspaniałego perkusisty Akihide Monna, który skradł serca publiczności! Sporo łączyło brytyjskiego saksofonistę z grupą „Remont Pomp”. Ta sama wiara w dobro, dziecięca wręcz ufność i radość, której nie próbował poskramiać. Swego czasu on sam również wspierał osoby z niepełnosprawnościami, pracując z organizacją Ordinary Lifestyles z Menchesteru. Alabaster DePlume także zakończył koncert, podnosząc ręce w geście zwycięstwa, skacząc z radości i dzieląc się z publicznością dobrym słowem.

Alabaster DePlume, Future Frombork Festival
Alabaster DePlume, fot. DlaKultury.pl

Podczas spotkania literackiego Marcin Cielecki opowiadał o swojej książce „Dziedziniec pogan”, która powstała podczas pobytu autora w klasztorze klauzurowym. To zapis wewnętrznej podróży duchowej, którą odbył w tych specyficznych warunkach, odcięty od świata zewnętrznego, telefonu, internetu. W mini-esejach przytacza historie, które są zapisem ludzkich doświadczeń, poszukiwaniem tego, co jest istotą życia i jego wartością.

Nie zabrakło też elementu… sportowego! Drużyna naukowców dzielnie stawiała czoło sportowcom z zespołu Mazur Radzymin, w którym gra Quebonafide, gwiazda polskiego hip-hopu. Naukowcy przegrali w meczu piłki nożnej, ale wyszli ze starcia z podniesioną głową, bo i oni zdobyli kilka bramek.

Uczestnicy Kosmicznego Meczu, Frombork 2026, fot. materiały organizatora

Festiwal jest przestrzenią sztuki, ale też nauki. Frombork to miasto Kopernika. Naukowiec spędził w nim około trzy dekady swojego życia, prowadząc intensywne prace naukowe. To tu powstawało jego przełomowe dzieło O obrotach sfer niebieskich, które zrewolucjonizowało myślenie o wszechświecie. Przeszłość zobowiązuje. Organizatorzy dokładają starań, by popularyzować naukę, prezentując ją w sposób przystępny dla szerokiego grona sposób.

Uczestnicy wydarzenia mieli okazję wysłuchać wykładu prof. Hanny Rothkaehl, kierowniczki Zespołu Fizyki Plazmy w Centrum Badań Kosmicznych PAN, która opowiedziała o Misji Plasma Observatory, najnowszym przedsięwzięciu Centrum Badań Kosmicznych PAN. Naukowcy zbadają, jak wiatr słoneczny, czyli strumień naładowanych cząstek wyrzucanych ze Słońca, działa na magnetosferę otaczającą naszą planetę. Zachodzą tu procesy takie jak rekoneksja magnetyczna, fale uderzeniowe czy energetyczne strumienie plazmy. W badania zaangażowanych jest około 400 naukowców z całej Europy, a ich cel to głębsze zrozumienie zjawiska określanego jako pogoda kosmiczna, wpływającego m.in. na satelity, sieci energetyczne czy komunikację radiową. Badania prowadzone będą przy pomocy siedmiu satelitów, na których ulokowane zostaną specjalne przyrządy, w tym opracowane przez polskich naukowców.

Fot. DlaKultury.pl

W ramach komponentu naukowego przeprowadzono również debatę poświęconą dezinformacji. Uczestnicy dyskusji podkreślali, że przyczyn tego zjawiska jest kilka – spadek jakości kształcenia, brak analitycznego i krytycznego myślenia, ale też media społecznościowe, które nierzadko promują poglądy nie mające nic wspólnego z nauką. Samozwańczy specjaliści głoszą spiskowe teorie dla poklasku, zdobycia popularności. Bywa, że szerzenie fake-newsów jest działaniem celowym, o charakterze politycznym. Dlatego konieczne jest propagowanie świadomego podejścia do informacji, jakimi każdego dnia jesteśmy bombardowani. Dyskutowano też o scenariuszu blackoutu komunikacyjnego i zarządzaniu w kryzysie. Co się stanie, gdy nagle zostaniemy odcięci od energii? Doświadczenia blackoutu w Hiszpanii z kwietnia 2025 r. pokazały, jak skrajnie współczesny świat uzależniony jest od energii elektrycznej. Eksperci rozmawiali o tym, jak zaradzić tego typu sytuacjom i co robić, gdy kryzys już nadejdzie. Rozmowy dotyczyły też energetyki przyszłości i lokalnych źródeł wytwarzania pracujących na potrzeby lokalnych społeczności.

– Kluczem do festiwalu jest wyobraźnia, która jest fundamentem nauki, ale też fundamentem sztuki – podkreślał jego pomysłodawca, Dawid Adamski. Tegoroczna edycja pokazała, że te dwie dziedziny potrafią ze sobą dialogować, przynosząc wspaniałe owoce. Otwarte głowy i otwarte serca to coś, czego nam bardzo dziś potrzeba i na czym można budować silne fundamenty na przyszłość.

Monika Borkowska

mecenas kultury


Opublikowano

w

,

Tagi:

Przegląd prywatności
Dla Kultury

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.