Morse – kropki, kreski i…. sztalugi!

2 kwietnia 1872 roku zmarł Samuel Finley Breese Morse, Amerykanin, którego większość z nas kojarzy niemal wyłącznie z telegrafem i alfabetem Morse’a. Jego nazwisko na stałe zapisało się w historii komunikacji jako symbol przełomu technologicznego. Jednak zanim świat usłyszał o kropkach i kreskach, Morse przez wiele lat zajmował się malarstwem, bazując na europejskich tradycjach.

Samuel Morse
Samuel Morse w 1866r.

Morse urodził się w 1791 roku w Charlestown w stanie Massachusetts. Studiował na Uniwersytecie Yale, gdzie – co ciekawe – uczęszczał zarówno na wykłady z filozofii i religii, jak i na zajęcia z zakresu nauk ścisłych, w tym eksperymentów z elektrycznością. To połączenie humanistyki i fascynacji techniką miało w przyszłości przynieść zaskakujące owoce. Po ukończeniu studiów postanowił jednak… zostać malarzem.

Samuel Morse - Europejska podróż i artystyczne ambicje
Umierający Herkules, wczesne dzieło Morse’a, ok. 1812

W 1811 roku wyjechał do Anglii, by studiować w Royal Academy w Londynie. Tam zetknął się z tradycją malarstwa historycznego – najbardziej prestiżowego gatunku w tamtych czasach. Uczył się kompozycji, anatomii, pracy ze światłem i monumentalnej narracji. Już wtedy marzył o tworzeniu dzieł wielkich – zarówno pod względem formatu, jak i znaczenia.

Samuel Morse, Izba Reprezentantów, 1822, obraz olejny na płótnie
Fragment obrazu

Portrecista młodej Ameryki

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych Morse musiał zmierzyć się z realiami amerykańskiego rynku sztuki. Malarstwo historyczne nie znajdowało wielu nabywców w młodej republice, dlatego skupił się na portretach. Stał się cenionym portrecistą, malując przedstawicieli elit politycznych i intelektualnych. Jego styl cechowała precyzja rysunku, dbałość o detal oraz umiejętność oddania charakteru modela. Portrety Morse’a nie były jedynie podobiznami. Chwalono go za to, że z dużym wyczuciem ukazywał nie tylko dostojeństwo, lecz także osobowość przedstawianych osób.

Portret Eli Whitneya
Portret Johna Adamsa

Był również jednym z założycieli National Academy of Design w Nowym Jorku – instytucji, która miała wspierać rozwój amerykańskiej sztuki i kształcić kolejne pokolenia artystów. Jego zaangażowanie w życie artystyczne wykraczało więc daleko poza własną twórczość.

Europejska podróż i artystyczne ambicje

W latach 1830–1832 Morse ponownie udał się do Europy. Odwiedził Włochy, Szwajcarię i Francję, studiując dzieła dawnych mistrzów. Szczególne wrażenie zrobił na nim Luwr. To właśnie tam rozpoczął pracę nad jednym z jego najbardziej znanych obrazów – „Galeria Luwru”. Była to monumentalna kompozycja przedstawiająca wnętrze galerii z miniaturowymi kopiami najważniejszych dzieł malarstwa europejskiego.

Samuel Morse, Galeria Luwru

Obraz ten był czymś więcej niż studium muzealnej przestrzeni. Był rodzajem manifestu. Morse chciał „przenieść” europejską tradycję artystyczną do Ameryki – pokazać swoim rodakom wielkość sztuki Starego Kontynentu i zainspirować rozwój rodzimej kultury wizualnej.

Po powrocie do kraju w 1832 roku został profesorem malarstwa i rzeźby na University of the City of New York (obecnie New York University). Jako pedagog propagował ideę profesjonalnego wykształcenia artystycznego i podniesienia rangi sztuki w społeczeństwie amerykańskim.

Samuel Morse, Kaplica Najświętszej Maryi Panny w Subiaco, 1830

Od sztalugi do laboratorium

Wspomniana już wyprawa do Europy spowodowała jednak niespodziewany przełom, który nie miał nic wspólnego z farbami ani płótnem. Jeszcze w 1832 roku, podczas powrotu statkiem do Ameryki, Morse uczestniczył w rozmowach na temat elektromagnetyzmu. Zafascynowany możliwościami przesyłania sygnałów elektrycznych na odległość, zaczął szkicować pierwsze koncepcje telegrafu.

W kolejnych latach opracował działający model urządzenia oraz system kodowania liter za pomocą krótkich i długich sygnałów – kropek i kresek. W 1844 roku wysłał słynne pierwsze publiczne przesłanie telegraficzne między Waszyngtonem a Baltimore. Tak narodziła się legenda wynalazcy.

W cieniu tego sukcesu stopniowo gasła jego kariera malarska. Sukces technologiczny okazał się tak spektakularny, że całkowicie przysłonił wcześniejsze dokonania artystyczne Morse’a. W zbiorowej pamięci utrwalił się jako twórca alfabetu, który zrewolucjonizował komunikację. Niewielu pamięta, że przez ponad dwie dekady to sztuka była centrum jego życia.

A przecież jego malarstwo jest świadectwem ważnego momentu w historii amerykańskiej kultury – czasu, gdy młode państwo próbowało zdefiniować swoją tożsamość artystyczną. Morse należał do pokolenia pionierów, którzy budowali fundamenty profesjonalnej sceny artystycznej w Stanach Zjednoczonych. Jego obrazy wyrastają z europejskiej akademickiej tradycji, są zapisem marzenia o kulturze narodowej dorównującej Staremu Kontynentowi.

Czy należy jednak oddzielać karierę malarza od wynalazcy? W przypadku Morse’a te dwie role przenikały się głębiej, niż mogłoby się wydawać. Zarówno w sztuce, jak i w technologii kierowała nim potrzeba komunikacji. Telegraf służył do przesyłania informacji, a malarstwo do przekazywania idei, emocji, znaczeń. Jedno i drugie służyło łączeniu ludzi i pokazywało, że kreatywność może prowadzić zarówno do powstania wielkiego obrazu, jak i przełomowego wynalazku.

wis


Opublikowano

w

,

Tagi:

Przegląd prywatności
Dla Kultury

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.