„Takie były czasy”. Zapomniana artystka Tina Blau i jej obrazy

Tina Blau to jedna z pionierek tzw. impresjonizmu nastrojowego w Austrii. Stworzyła własny język malarski opierający się na uważnej obserwacji natury, zmiennej aury, tego, co ulotne. Malowała pejzaże – rzeki, parki, lasy, także z elementami scen rodzajowych, czasem również budowle. Wszystkie te tematy były jednak drugorzędne, bo głównym celem było oddanie nastroju chwili, konkretnego światła, warunków atmosferycznych, „koloru” powietrza.

„Takie były czasy”. Zapomniana artystka Tina Blau i jej obrazy

Tina Blau (1845-1916), austriacka malarka żydowskiego pochodzenia, urodziła się w Wiedniu jako Regina Leopoldine Blau. Artystce poświęcony był wykład dr Moniki Blidy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, który odbył się w warszawskiej siedzibie Austriackiego Forum Kultury.

Dobry niemiecki obyczaj”

Malarka żyła w czasach, gdy kobiety w Austrii mogły pomarzyć co najwyżej o korzystnym zamążpójściu. Mogły też oczywiście zajmować się muzykowaniem czy rysunkiem, ale wyłącznie w zaciszu domowym. Nikt nie nazwałby tego sztuką – ot, jedno z zajęć w sam raz dla pań, jak dzierganie, cerowanie czy wyszywanie.

Tina Blau, Flisacy nad Cisą
Tina Blau, Flisacy nad Cisą, 1874

Nie było dla nich miejsca w akademiach sztuk pięknych, tam talenty rozwijali wyłącznie panowie. „Panny, które zajmują się amatorsko sztuką i chcą studiować malarstwo portretowe lub historyczne, pejzażowe bądź rodzajowe, w żadnym wypadku nie mają prawa być przyjęte do Szkoły Rzemiosła Artystycznego” – wyrokował w pracy z 1872 r. „O uregulowaniu nauczania sztuki dla kobiet” Rudolf von Eitelberger, austriacki historyk sztuki uważany za założyciela Wiedeńskiej Szkoły Historii Sztuki. I dodawał: „Powołanie kobiety do wielkiej sztuki jest bardzo ograniczone i trudno byłoby uznać za zasadne, by w prawdziwej Akademii Sztuk Pięknych dopuszczać nauczanie kobiet (..)”. Miałoby to naruszyć „reguły przyzwoitości i dobrego niemieckiego obyczaju, gdyby w publicznej szkole dziewczęta malowały lub szkicowały z żywego modela, czy to we własnym towarzystwie, czy, co gorsza, w towarzystwie młodych mężczyzn”. Co ciekawe, jak podkreślała Monika Blidy, w tym samym czasie Gustav Klimt malował nagie kobiety w odważnych pozach, a modelki, które mu pozowały, nierzadko pozostawały z nim w intymnych relacjach. Nie budziło to jednak najwyraźniej kontrowersji…

W latach 1880-86 nastąpiła tymczasowa odwilż, organizowano wybrane kusy dla kobiet w Szkole Rzemiosła Artystycznego, tyle że w osobnych pomieszczeniach, żeby panie nie natknęły się przypadkiem na przedstawicieli płci przeciwnej, albo co gorsza na modela, który pozował przyszłym artystom. Dopuszczenie kobiet do studiów na Akademii Sztuk Pięknych nastąpiło dopiero w 1920 r.

Tina Blau, Uliczka w Amsterdamie
Tina Blau, Uliczka w Amsterdamie, 1875

W czasach przypadających na młodość Blau ambitne dziewczęta mogły co najwyżej pobierać lekcje prywatne, o ile ich rodziny miały na to środki i były przekonane do tego rodzaju fanaberii. I tu Tina okazała się w czepku urodzona. Wychowywała się w dość zamożnej rodzinie, jej ojciec był lekarzem wojskowym, w dodatku sam miał ambicje artystyczne i nie szczędził środków, by również jego córka mogła realizować swoje pasje. Pierwsze lekcje pobierała już jako czternastolatka u węgierskiego malarza Antala Hanely, a od 1860 uczyła się o Augusta Schaeffera.

Początki niezależności

W wieku 23 lat sprzedała swoje pierwsze obrazy. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczyła na wyjazd do Monachium, gdzie pobierała nauki u Wilhelma Lindenschmitta. W 1874 r. wróciła do Wiednia. Tu wynajęła do spółki z malarzem Emilem Jakobem Schindlerem pracownię, którą artyści dzielili przez kilka lat. W 1883 r. wróciła ponownie do Monachium, gdzie wyszła za mąż za malarza Heinricha Langa, zmieniając wyznanie na protestantyzm. Po jego śmierci w 1891 r. wróciła do Wiednia. Małżeństwo nie miało dzieci.

Tina Blau, Wiosna na Praterze
Tina Blau, Wiosna na Praterze, 1882

W 1882 roku Tina Blau zgłosiła obraz „Wiosna na Praterze” na I Międzynarodową Wystawę Malarstwa w wiedeńskim Künstlerhaus. I o ile w Wiedniu krytycy mieli wiele zarzutów co do dzieła, to już rok później na Salonie Paryskim we Francji artystka otrzymała za nie wyróżnienie honorowe. W 1899 roku ten właśnie obraz został zakupiony przez cesarza Franciszka Józefa I i do dziś znajduje się w Österreichische Galerie Belvedere w Wiedniu jako część tamtejszej kolekcji muzealnej. Pierwsza duża autorska wystawa prac Tiny Blau odbyła się w 1890 roku w Monachium. Prezentowanych było na niej ponad 60 prac artystki. Następnie pokazywano ją w Berlinie, Dreźnie, Lipsku i Hamburgu. Te sukcesy – jak podkreślała Monika Blidy, sprawiły, że malarka została zauważona w świecie artystycznym.

Tina Blau, Późne popołudnie na wzgórzu Palatyńskim
Tina Blau, Późne popołudnie na wzgórzu Palatyńskim, 1886

Wraz z Olgą Prager w 1897 roku założyła w Wiedniu szkołę, w której kobiety mogły uczyć się malarstwa, grafiki i rzeźby. Blau w latach 1898–1915 prowadziła tam zajęcia z malarstwa pejzażowego i martwej natury.

Nie o obiekt tu idzie…

Samo malarstwo Tiny Blau zaklasyfikowano jako austriacki Stimmungsimpressionismus – impresjonizm nastroju. W dziełach z tego nurtu, obecnego w malarstwie pejzażowym, nastrój i atmosfera były ważniejsze od podejmowane przez artystów tematów. Głównym bohaterem prac zdało się być światło i powietrze.

Tina Blau, Motyw z Mannswörth nad Dunajem
Tina Blau, Motyw z Mannswörth nad Dunajem, 1899

Doskonale oddają istotę tego podejścia prace artystki powstające w kolejnych krajach, które odwiedzała (podróżowała m.in. do Włoch, Holandii i Francji). Każde z tych miejsc wniosło charakterystyczny klimat do jej obrazów. Jakże inne są te malowane podczas pobytu w Holandii, gdzie artystka oddała na swoich płótnach specyfikę tej części Europy, jej pogodę, atmosferę, ponurą aurę, od prac, które powstały we Włoszech. Południe odmalowuje już jasnymi, ostrzejszymi barwami. Inne jest tu światło, kolor nieba, ziemi, ostrzejsze są cienie rzucane przez rośliny i budynki…

Tina Blau, W Krieau
Tina Blau, W Krieau, przed 1914

Tina Blau najchętniej malowała w plenerze. Chodziła po parkach, pchając wózek załadowany płótnem i przyborami malarskimi. Kochała naturę i przez całe swoje życie dawała temu wyraz. Nie buntowała się, godziła się z zastaną rzeczywistością, mimo że mogła się czuć pokrzywdzona. Miała przecież świadomość, że umniejszano znaczenie jej sztuki tylko dlatego, że była kobietą. Wytyczała ścieżki swoim następczyniom i uparcie robiła swoje, odrzucając żal i gorycz.– Zupełnie, jakby uznała w pokorze, że takie po prostu były czasy – podsumowała mówiła Monika Blidy. Ostatecznie odniosła sukces. Powtórnie została odrzucona już po śmierci, w latach 30. XX wieku: w 1938 r. ze względu na żydowskie pochodzenie artystki jej prace usunięto z austriackich galerii. Pamięć o malarce dziś jest przywracana na nowo.

Monika Borkowska


Opublikowano

w

Tagi:

Przegląd prywatności
Dla Kultury

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.