Tyle przebojów podczas jednego koncertu na radziejowickim festiwalu nigdy chyba nie wybrzmiało. Hit gonił hit! Atmosfera była gorąca, a wieczór zakończył się tanecznym korowodem. Koncert poświęcony był muzyce filmowej. Wiele utworów napisanych do filmów na przestrzeni dekad zyskało samodzielne życie, wykonywane są na małych i dużych scenach w najróżniejszych aranżacjach. Muzyka filmowa w Polsce ma się bardzo dobrze!

Słuchacze tłumnie przybyli na piątkowy koncert. Już na kilka godzin przed jego rozpoczęciem sunęły w kierunku namiotu grupy osób. Zapełniona była cała widownia i plac wokół sceny. Nic dziwnego, program był niezwykle atrakcyjny. Muzyka filmowa ma to do siebie, że łączy świat sztuki wysokiej z kulturą masową, przyciąga szeroką rzeszę odbiorców. Filmowe perełki wykonała orkiestra Filharmonii Zielonogórskiej pod batutą Rafała Kłoczki. Towarzyszyli im wokaliści – Marta Burdynowicz i Marcin Januszkiewicz.
Emocje były ogromne. Każdy motyw wyzwala wspomnienia, wystarczy, że usłyszymy parę taktów i wracają obrazy – czy to z filmu, czy z naszego życia. Te konotacje są niezwykle silne, działają bezpośrednio na nasze ciała, nie angażując umysłu. Wzruszamy się, zanim usłyszymy ponownie tekst czy całą melodię. Oczywiście nie zdarzyłoby się to, gdyby sama materia muzyczna nie była tak doskonała. A jest! Mieliśmy szczęście do wspaniałych kompozytorów, którzy tworzyli prawdziwe muzyczne arcydzieła! Geniusz Wojciecha Kilara, Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza czy Henryka Warsa jest niepodważalny. Zostawili po sobie przeboje, które zachwycają kolejne pokolenia, stając się częścią naszej tożsamości i historii.

Koncert otworzył ragtime z filmu Va banque skomponowany przez Henryka Kuźniaka. Od pierwszych nut porwał publiczność, a później było już tylko goręcej. Wspaniałe, napisane z rozmachem walce – z filmu Noce i dnie czy z Trędowatej, Taniec Eleny Michała Lorenca z filmu Bandyta, porywający temat z filmu Janosik stworzony przez Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza czy cudowne, tchnące pozytywną energią, na przekór tamtym czasom, motywy z filmu Poszukiwany, poszukiwana, Nie lubię poniedziałku i Wojna domowa. A do tego nieśmiertelne piosenki – Powróćmy jak za dawnych lat, Miłość ci wszystko wybaczy, Ach jak przyjemnie, Czterdziestolatek, Już taki jestem zimny drań czy Dumka na dwa serca.
Orkiestra doskonale rozprawiła się z muzyczną materią. Widać było, że sami muzycy świetnie się bawią, grając filmowe przeboje. Był z rozmach, siła, energia, humor, a gdzieniegdzie nostalgia i melancholia. Publiczność entuzjastycznie przyjęła też wokalistów. Marta Budrynowicz jest absolwentką wydziału wokalno-aktorskiego na Akademii Muzycznej w Gdańsku, na specjalizacji musical, z kolei Marcin Januszkiewicz to aktor, wokalista i autor tekstów. Jasny, mocny głos wokalistki i energiczny, dźwięczny głos solisty świetnie ze sobą współbrzmiały, wprawiając słuchaczy w stan uniesienia.

Publiczność nie chciała wypuścić muzyków ze sceny. Oklaskiwali artystów, skandując: „Dziękujemy!”. To był niezwykle wzruszający moment, emocje widzów płynęły prosto z serca. Po kolejnym bisie orkiestra zagrała poloneza z Pana Tadeusza. Wokalista zainaugurował polonezowy pochód. W ślad za nim ruszyły sformowane na gorąco pary, które tanecznym krokiem przemierzyły widownię i teren wokół namiotu. Mnóstwo ludzi dołączyło do pląsającego wśród drzew szpaleru, sformowano nawet figurę taneczną, tunel, przez który przechodzili kolejni tańczący. To był niezwykły wieczór. Fala szczerego zachwytu i czystej radości przetoczyła się przez widownię, porywając uczestników koncertu. Nieczęsto zdarzają się takie wybuchy niepohamowanej radości…

Wcześniejszy koncert kameralny miał zupełnie inny charakter. Na scenie wystąpili Gabriel Bortnowski i Miron Łajming, laureaci Estrady Młodych 59. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku, którzy otrzymali nagrodę Domu Pracy Twórczej w Radziejowicach. Młodzi, zdolni pianiści zagrali m.in. Sonatę nr 19 c-moll Franza Schuberta, w programie znalazł się też m.in. Mazurek a-moll, Nokturn H-dur i Larghetto z II Koncertu fortepianowego Fryderyka Chopina oraz dwa utwory z cyklu Miroirs Maurice’a Ravela. Można było prześledzić podczas koncertu ścieżkę muzycznych przemian, od narodzin romantyzmu po impresjonizm.

Sobota to kolejny ważny dzień festiwalu. W pierwszej części wieczoru wystąpi uwielbiany przez radziejowicką publiczność zespół wykonujący muzykę barokową Altberg Ensemble, a towarzyszyć mu będzie Tobias Hechler, kontratenor. Śpiewak występował jako solista m.in. w wielkich oratoriach i pasjach Bacha oraz Händla, w Stabat Mater Pergolesiego czy Glorii Vivaldiego. W Radziejowicach będziemy podziwiać artystów w repertuarze Händla. A na dużej scenie – po raz pierwszy w tym miejscu wystąpi The European Saxophone Ensemble. Liderem grupy tworzonej przez trzynastu saksofonistów jest Cezariusz Gadzina. Muzycy wykonają kompozycje lidera zespołu a także Bacha i Krzesimira Dębskiego. Zapraszamy!
Monika Borkowska

