Zaginione arcydzieła (1): Muzyka utracona na zawsze

Historia muzyki pełna jest arcydzieł, które znamy dziś jedynie z nazwy. Wiemy, że istniały, znamy ich twórców i okoliczności powstania, ale nie możemy ich usłyszeć. Niektóre udało się odnaleźć po wielu latach zapomnienia, a część tych odkryć zmieniła nasze spojrzenie na historię muzyki. W dwuczęściowym cyklu przypominamy losy zaginionych arcydzieł – zarówno tych, które przepadły bezpowrotnie, jak i tych, które odnaleziono.

Zaginione arcydzieła (1): Muzyka utracona na zawsze

Dzieła muzyczne ginęły z wielu powodów. Najważniejszy to kruchość nośników, na których przez stulecia zapisywano muzykę – pergamin i papier to materiały nietrwałe i wyjątkowo podatne na ogień i wilgoć. Straty pogłębiały niewielka liczba kopii i brak systematycznej archiwizacji. Wiele utworów powstawało na konkretne okazje – na przykład nabożeństwa czy uroczystości dworskie – i istniało tylko w jednym egzemplarzu. Po wykonaniu rękopisy wyrzucano, odkładano do magazynów lub wykorzystywano jako materiał do oprawy nowych ksiąg. Ogromne straty powodowały pożary, wojny i grabieże: katastrofy unicestwiały całe archiwa, a konflikty zbrojne prowadziły do rozproszenia lub zniszczenia zbiorów. Istotną rolę odgrywały także decyzje kompozytorów i ich spadkobierców. Twórcy niszczyli własne utwory, uznając je za niedoskonałe, a rodziny usuwały rękopisy w trosce o pośmiertny wizerunek artysty. Wiele dzieł zaginęło również wskutek rozproszenia prywatnych archiwów, stopniowego zapomnienia i braku zainteresowania ich zachowaniem.

Ten tekst przedstawia wybrane arcydzieła, których dotąd nie odnaleziono, a szanse na ich odzyskanie są niewielkie lub wręcz żadne. To skromny wybór spośród tysięcy zaginionych dzieł z różnych epok, ukazujący skalę strat w naszym dziedzictwie kulturowym, ich różnorodność oraz znaczenie dla wiedzy o historii muzyki. O istnieniu tych utworów i ich wysokiej wartości artystycznej świadczą zachowane źródła z epoki: listy, katalogi, recenzje, kontrakty i relacje świadków.

Ajschylos, Sofokles, Eurypides – muzyka do tragedii greckich (V wiek p.n.e.)

Antyczny dramat grecki nie ograniczał się do słowa mówionego – łączył poezję, ruch sceniczny i muzykę. Partie chóralne śpiewano przy akompaniamencie aulosu (stroikowego instrumentu dętego), a kwestie aktorów przybierały formę melorecytacji. Najwybitniejsi dramaturdzy – Ajschylos, Sofokles i Eurypides – sami komponowali muzykę do swoich tragedii. Arystoteles uznawał ją za jeden z podstawowych elementów dramatu.

Muzyk grający na aulosie (malarstwo wazowe, V wiek p.n.e.)

Niemal cała ta muzyka zaginęła. Teksty wielokrotnie przepisywano i komentowano, natomiast muzykę przekazywano głównie ustnie, a notacji muzycznej używano stosunkowo rzadko. Straty pogłębiły pożary, wojny i systematyczne niszczenie antycznych zbiorów w średniowieczu. Z bogatego repertuaru muzycznego tragedii greckiej zachował się jedynie niewielki fragment: papirus z około 200 roku p.n.e., odnaleziony w XIX wieku w kartonażu mumii w Hermopolis w Egipcie. Zawiera siedem wersów pierwszego stasimonu (pieśni chóru) z tragedii Orestes Eurypidesa wraz z notacją muzyczną. Nie wiadomo, czy melodię skomponował sam Eurypides, czy powstała później.

Utrata muzyki do tragedii greckich pozbawiła nas możliwości poznania autentycznego brzmienia dzieł, które dla starożytnych Greków stanowiły jedność słowa, ruchu i dźwięku.

Guillaume Dufay – Requiem (ok. 1460)

Guillaume Dufay (ok. 1400–1474) był jednym z najważniejszych kompozytorów XV wieku, a jego twórczość ukształtowała europejską polifonię. Prawdopodobnie około 1460 roku skomponował Requiem, uważane dziś za pierwszą w historii muzyki wielogłosową mszę żałobną. O jego istnieniu świadczy testament kompozytora, w którym polecił wykonać utwór podczas własnego pogrzebu. Partytura nie zachowała się.

Strata ta jest szczególnie dotkliwa, ponieważ kompozycja Dufaya była pierwowzorem gatunku. Najstarsze znane zachowane polifoniczne Requiem – dzieło Johannesa Ockeghema, który należał już do pierwszej generacji kompozytorów renesansu – powstało co najmniej kilka lub kilkanaście lat później. Gdyby dzieło Dufaya przetrwało, pozwoliłoby lepiej poznać początki gatunku, relacje między twórczością obu mistrzów oraz przemiany prowadzące od średniowiecznej do renesansowej polifonii.

Wacław z Szamotuł – msze i motety wielogłosowe (ok. 1547–1560)

Wacław z Szamotuł (ok. 1526 – ok. 1560) był najwybitniejszym polskim kompozytorem renesansu, znanym i cenionym także za granicą. Jego utwory ukazywały się drukiem w antologiach wydawanych w Norymberdze, obok dzieł największych mistrzów epoki. Do dziś zachował się tylko niewielki fragment jego dorobku: trzy polifoniczne motety łacińskie, osiem czterogłosowych pieśni polskich i kilka utworów jednogłosowych. Świadczą one o jego biegłości kompozytorskiej i warsztacie dorównującym najlepszym twórcom europejskim.

Dokumenty wymieniają jednak znacznie więcej jego dzieł, w tym msze, oficja i kolejne motety, z których żadne nie przetrwało. Ich utrata ogranicza naszą wiedzę o twórczości kompozytora, rozwoju rodzimej tradycji polifonicznej, poziomie polskiej muzyki renesansowej oraz jej związkach z kulturą muzyczną Europy.

Ciekawe są losy odnalezionych niedawno Lamentationes Hieremiae Prophetae (Lamentacji Proroka Jeremiasza), dzieła Wacława wydanego w Krakowie w 1553 roku. Przez lata znano jedynie głos tenorowy, przechowywany w Monachium. W 1983 roku w Ratyzbonie odnaleziono księgę głosu cantus, a w 2016 roku w oprawach ksiąg w Archiwum Archidiecezjalnym w Gnieźnie odkryto obszerne fragmenty głosów altus i bassus. Umożliwiło to rekonstrukcję utworu, który po raz pierwszy wykonano i nagrano w 2018 roku.

Jacopo Peri – opera Dafne (1598)

Jacopo Peri (1561–1633) uznawany jest za twórcę pierwszej opery w historii muzyki. Jego Dafne, do libretta Ottavia Rinucciniego, wystawiono po raz pierwszy podczas karnawału 1598 roku we florenckim pałacu Jacopa Corsiego. Dzieło było eksperymentem łączącym dramat, śpiew i muzykę instrumentalną, a zarazem praktyczną realizacją postulatów teoretycznych Cameraty Florenckiej – grupy uczonych, poetów i muzyków, którzy dążyli do odrodzenia antycznego dramatu greckiego. O istnieniu opery świadczą wydane drukiem libretto oraz dokumenty dotyczące jej wykonania. Partytura zaginęła – zachował się jedynie odpis sześciu krótkich fragmentów, z których dwa prawdopodobnie skomponował Corsi.

Libretto Ottavia Rinucciniego do opery Dafne Jacopo Periego
Libretto Ottavia Rinucciniego do opery Dafne Jacopo Periego

Utrata dzieła uniemożliwia bezpośrednie poznanie muzycznych początków opery – znamy je głównie z traktatów teoretycznych i dokumentów literackich, a nie z samej muzyki. Najstarszą zachowaną operą jest Eurydyka Periego z 1600 roku, która była już kolejnym etapem jego artystycznych poszukiwań.

Claudio Monteverdi – opera Ariadna (1608)

Ariadna (L’Arianna), druga opera Claudia Monteverdiego (1567–1643), została wystawiona w 1608 roku w Mantui podczas uroczystości weselnych księcia Franciszka Gonzagi i Małgorzaty Sabaudzkiej. Zachowało się libretto Ottavia Rinucciniego, znamy także dokumenty dotyczące premiery i relacje świadków. Spektakl odbył się w specjalnie wzniesionym teatrze dworskim i został entuzjastycznie przyjęty. Szczególne emocje wzbudził Lament Ariadny – kulminacyjna scena, w której bohaterka, porzucona przez Tezeusza na wyspie Naksos, wyraża rozpacz w rozbudowanej partii wokalnej.

Lament Ariadny Claudia Monteverdiego – pierwsze wydanie weneckie (1623)

Partytura opery zaginęła. Zachował się jedynie Lament Ariadny, który Monteverdi opublikował osobno jako wielogłosowy madrygał, a później także w wersji solowej. To jedno z najsłynniejszych arcydzieł muzyki wczesnego baroku, więc utrata całej opery jest szczególnie dotkliwa. Gdyby Ariadna się zachowała, moglibyśmy lepiej poznać rozwój języka operowego Monteverdiego między wczesnym Orfeuszem a późnymi dziełami weneckimi, powstałymi ponad trzydzieści lat później.

Alessandro Scarlatti – większość dorobku operowego (przełom XVII i XVIII w.)

Alessandro Scarlatti (1660–1725) był czołowym włoskim kompozytorem operowym przełomu XVII i XVIII wieku oraz głównym przedstawicielem neapolitańskiej szkoły operowej. Ukształtował strukturę opery seria i trzyczęściową formę neapolitańskiej sinfonii (uwertury), przyczynił się do rozwoju arii da capo oraz ustalenia relacji między recytatywem a arią. Jego twórczość wpłynęła na kompozytorów następnych pokoleń, między innymi Händla i Pergolesiego. Scarlatti skomponował ponad sto oper, z których zachowało się około trzydziestu pięciu, często niekompletnych. O pozostałych wiemy z dokumentów, librett i świadectw działalności teatralnej kompozytora.

Straty wynikają przede wszystkim ze specyfiki opery barokowej: utwory powstawały na konkretny sezon i dla określonych wykonawców. Po zakończeniu spektakli rękopisy trafiały do archiwów teatralnych i prywatnych zbiorów, gdzie narażone były na pożary, wojny, rozproszenie i zaniedbanie.

Skala tych strat ma duże znaczenie dla historii muzyki. Nie wiadomo, na ile zachowane opery są reprezentatywne dla całego dorobku Scarlattiego. Utrata większości jego dzieł utrudnia pełne prześledzenie rozwoju opery włoskiej i wpływu kompozytora na późniejszą muzykę europejską. Przypadek ten ilustruje zarazem szerszy problem: kompozytorzy barokowi tworzyli dziesiątki, a nawet setki oper, z których większość została bezpowrotnie utracona.

Wolfgang Amadeus Mozart – Koncert trąbkowy C-dur (1768) i Koncert wiolonczelowy F-dur (1775)

Wolfgang Amadeus Mozart (1756–1791) pozostawił ogromny dorobek, jednak część jego dzieł, zwłaszcza z wczesnego okresu twórczości, zaginęła. Należą do nich między innymi koncerty instrumentalne. Leopold Mozart, ojciec kompozytora, wspominał w jednym z listów o wykonaniu Koncertu trąbkowego C-dur, skomponowanego przez syna w 1768 roku na uroczystość poświęcenia kościoła jednego z wiedeńskich sierocińców. W katalogach figuruje również Koncert wiolonczelowy F-dur, ukończony w marcu 1775 roku, choć jego autorstwo uznaje się za niepewne. Obie partytury zaginęły.

Mozart nie skomponował żadnych innych znanych koncertów na trąbkę ani wiolonczelę. Zachowanie tych utworów wzbogaciłoby repertuar na te instrumenty z epoki klasycyzmu, w którym – poza dziełami Haydna – trudno wskazać utwory o randze arcydzieł. Pozwoliłoby także lepiej poznać wczesny styl Mozarta i pełniej prześledzić jego rozwój twórczy.

Fanny Mendelssohn-Hensel – znaczna część dorobku (I połowa XIX w.)

Fanny Mendelssohn-Hensel (1805–1847), starsza siostra Feliksa Mendelssohna, była jedną z najwybitniejszych kompozytorek XIX wieku. Pozostawiła ponad 400 utworów, w tym pieśni, kompozycje fortepianowe i kameralne oraz kantaty, lecz za życia opublikowała tylko niewielką część dorobku. Ograniczały ją ówczesne normy społeczne i stanowisko rodziny, według którego kobieta nie powinna zajmować się muzyką zawodowo. Niektóre jej utwory wydawano nawet pod nazwiskiem brata.

Fanny Mendelssohn-Hensel (rysunek Wilhelma Hensela, męża kompozytorki, 1829)
Fanny Mendelssohn-Hensel (rysunek Wilhelma Hensela, męża kompozytorki, 1829)

Po śmierci Fanny w 1847 roku większość rękopisów pozostała w zbiorach rodziny. Część uległa później rozproszeniu, część zaginęła w nieznanych okolicznościach. Skala tych strat jest trudna do oszacowania. Zainteresowanie jej twórczością, rosnące od lat osiemdziesiątych XX wieku, doprowadziło do odkrycia wielu zapomnianych dzieł, jednak w jej dorobku nadal istnieją luki, których prawdopodobnie nie uda się już wypełnić.

Los spuścizny Fanny ilustruje szerszy problem powszechnej marginalizacji twórczości kobiet, która przez całe stulecia była wielokrotnie rzadziej wykonywana, kopiowana i archiwizowana niż muzyka tworzona przez mężczyzn. W rezultacie większość dzieł kompozytorek minionych epok przepadła, a ich dorobek przetrwał jedynie w szczątkowej postaci.

Gustav Mahler – opera Rübezahl (ok. 1879–1890?)

Gustav Mahler (1860–1911) rozpoczął pracę nad baśniową operą Rübezahl (Liczyrzepa) prawdopodobnie około 1879 roku. Libretto, oparte na śląskich legendach o Liczyrzepie – duchu Karkonoszy, napisał sam. Do dzieła powracał przez ponad dekadę, lecz nigdy go nie ukończył. Zachowane fragmenty libretta pozwalają poznać literacki zamysł utworu, nie wiadomo jednak, ile muzyki powstało. Korespondencja i relacje przyjaciół Mahlera wskazują, że prace były zaawansowane. Nie przetrwało nic – prawdopodobnie kompozytor sam zniszczył rękopisy.

Liczyrzepa
Moritz von Schwind – Rübezahl (Liczyrzepa), ok. 1845

Choć Mahler przez niemal całą karierę pracował w teatrach operowych jako dyrygent i dyrektor, nie ukończył żadnej własnej opery. Utrata Rübezahla pozostawia więc lukę w wiedzy o początkach jego języka muzycznego i o alternatywnej drodze twórczej, którą mógł rozwijać jako kompozytor operowy.

Witold Lutosławski i Andrzej Panufnik – ponad 200 aranżacji na dwa fortepiany (1940–1944)

Podczas niemieckiej okupacji Witold Lutosławski (1913–1994) i Andrzej Panufnik (1914–1991) tworzyli duet fortepianowy, regularnie występując w warszawskich kawiarniach. Wobec ograniczeń oficjalnego życia koncertowego, wspólne granie było dla nich jedną z niewielu możliwości pracy zarobkowej w zawodzie, a także sposobem podtrzymywania życia muzycznego miasta i formą artystycznego oporu. Na potrzeby występów opracowali na dwa fortepiany ponad dwieście kompozycji – między innymi dzieła Bacha, Händla, Schuberta, Brahmsa, Debussy’ego i Ravela, a także utwory rozrywkowe i jazzowe.

Andrzej Panufnik i Witold Lutosławski – spotkanie po latach (1990)

Z całego repertuaru ocalał tylko jeden utwór: Wariacje na temat Paganiniego Lutosławskiego z 1941 roku. Wszystkie pozostałe aranżacje spłonęły podczas Powstania Warszawskiego. Ich utrata pozbawiła historię muzyki wyjątkowego świadectwa życia artystycznego okupowanej stolicy oraz współpracy dwóch kompozytorów, którzy później odegrali znaczącą rolę w muzyce polskiej.

Jean Sibelius – VIII Symfonia (ok. 1924–1945?)

Jean Sibelius (1865–1957) pracował nad VIII Symfonią od połowy lat dwudziestych XX wieku. Wielokrotnie zapowiadał jej ukończenie, umawiał się nawet na prawykonanie z dyrygentem Siergiejem Kusewickim, jednak dzieło nigdy nie ujrzało światła dziennego. Według wspomnień wdowy po kompozytorze, około 1945 roku Sibelius spalił w kominku duży plik rękopisów, w którym prawdopodobnie znajdowały się wszystkie szkice VIII Symfonii.

W 2011 roku odnaleziono trzy krótkie fragmenty orkiestrowe – łącznie kilka minut muzyki – które mogą pochodzić z zaginionego dzieła. Ich identyfikacja nie została jednak ostatecznie potwierdzona. Przyczyny porzucenia pracy nad utworem są niejasne; mogły wiązać się z perfekcjonizmem Sibeliusa, presją oczekiwań i jego bardzo krytycznym stosunkiem do własnej twórczości. Po 1926 roku kompozytor nie opublikował już żadnej większej kompozycji.

VIII Symfonia jest więc jednym z najważniejszych brakujących ogniw w twórczości Sibeliusa. Jej odnalezienie pozwoliłoby lepiej zrozumieć kierunek rozwoju jego muzyki, a także rzucić światło na przyczyny wieloletniego milczenia kompozytora.


Zbiór arcydzieł, które uznajemy dziś za kanon historii muzyki, jest w rzeczywistości jedynie jego wycinkiem – obejmuje to, co przetrwało. Luki w zachowanym repertuarze często dotyczą momentów przełomowych. Nie znamy muzyki starożytnych tragedii, pierwszego wielogłosowego requiem ani pierwszej opery. Nie znamy młodzieńczych koncertów Mozarta, nieukończonej opery Mahlera ani symfonii, która zamykała drogę twórczą Sibeliusa. Nie znamy też znacznej części dorobku wielu najwybitniejszych kompozytorów swoich czasów, takich jak Wacław z Szamotuł, Alessandro Scarlatti czy Fanny Mendelssohn-Hensel.

Nie wszystko jednak przepadło bezpowrotnie. Koncerty brandenburskie Bacha powróciły do życia niemal sto lat po śmierci kompozytora, Koncert wiolonczelowy C-dur Haydnaodnaleziono dwieście lat po jego powstaniu, a Niedokończona Symfonia Schuberta zabrzmiała po raz pierwszy po ponad czterdziestu latach od jej skomponowania. O tych i innych odkryciach opowiemy w drugiej części cyklu.

Paweł Markuszewski



Opublikowano

w

Tagi:

Przegląd prywatności
Dla Kultury

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.