Dźwięki jutra. W poszukiwaniu kompozytorskich talentów

Gdzie kończą się granice muzycznej wyobraźni? Odpowiedzi na to pytanie po raz kolejny poszukają organizatorzy jednego z najważniejszych wydarzeń na współczesnej scenie kompozytorskiej w Polsce. Mowa o konkursie kompozytorskim im. Mieczysława Karłowicza organizowanym co dwa lata przez ZAiKS i Filharmonię Szczecińską.

Dźwięki jutra. W poszukiwaniu kompozytorskich talentów - DlaKultury.pl

To już czwarta edycja wydarzenia. Muzyczni twórcy mogą zgłaszać utwory na orkiestrę symfoniczną o czasie trwania od 9 do 12 minut. Zwycięskie prace będą wykonane w szczecińskiej filharmonii i zaprezentowane szerokiej publiczności. Pula nagród wynosi 40 tys. euro. Poza nagrodami głównymi swoje wyróżnienia przyznają publiczność i orkiestra. Zgłoszenia przyjmowane są do końca sierpnia.

Konkurs jest międzynarodowy, nie ma tu żadnych ograniczeń wiekowych. Cieszy się wśród twórców dużą popularnością. Do pierwszej edycji napłynęło 85 zgłoszeń, tymczasem dwa lata temu nadesłano już trzysta utworów. – Napisanie utworu na ogromną orkiestrę jest sporym wyzwaniem – mówi Anna Maria Huszcza, kompozytorka, członkini ZAiKS. Jak dużo czasu zajmuje skomponowanie takiego dzieła? – Każdy kompozytor tworzy w swoim tempie, sądzę jednak, że na napisanie takiego utworu potrzeba trzech-czterech miesięcy – ocenia Huszcza.

Utwory, które trafiają do finału, są wykonywane na scenie szczecińskiej filharmonii. Orkiestrę prowadzi Szymon Bywalec, dyrygent specjalizujący się w muzyce nowej. Zna on możliwości zespołów wykonawczych i wie, jak konkretne pomysły przenieść na orkiestrę. Zdarza się, że w utworze trzeba dokonać zmian. Decyzje podejmowane są podczas prób, w których uczestniczy również kompozytor.

Współczesna muzyka potrafi być niezwykle różnorodna. Właściwie jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia twórcy, który coraz częściej występuje w wielu rolach jednocześnie, odpowiedzialny jest za warstwę dźwiękową, ale też nierzadko wizualną czy literacką. We współczesnej sztuce zacierają się bowiem granice nie tylko między stylami, ale i dziedzinami sztuki. Dopuszczalne są różne estetyki różne zabiegi kompozytorskie, rozmaite odwołania. Uczestnicy konkursu ZAiKS-u koncentrują się co prawda na materii dźwiękowej, ale narzędzi, którymi mogą się posługiwać, jest nieograniczenie wiele.

Współcześni artyści starają się zbliżyć maksymalnie do szerokiego kręgu odbiorców. – Muzyka przejęła język codzienności, język popkultury. Przetwarza go rzecz jasna, ale nie pozostaje głucha na to, co dzieje się wokół – mówił jakiś czas temu w wywiadzie dla naszego portalu Jerzy Kornowicz, kompozytor, dyrektor festiwalu Warszawska Jesień. Jak opisać bardziej konkretnie trendy panujące dziś w muzyce? – Trudno o taką definicję. Myślę, że trzeba większego dystansu, by podsumować zachodzące dziś złożone i różnorodne zjawiska z dalszej perspektywy – ocenia Anna Maria Huszcza.

Twórcy od zawsze dążyli do wyrażenia swojego indywidualizmu, jednak w czasach współczesnych, w dobie internetu, który nie zna granic, język sztuki się unifikuje. Paradoksalnie artystom mającym przecież dostęp do nieograniczonej liczby narzędzi i środków wyrazu zdarza się tworzyć dzieła w podobnej stylistyce. Zjawiska takie daje się zauważyć również podczas konkursu kompozytorskiego. W ostatniej edycji, gdy w finale znalazł się Polak, Hiszpan i Turek, kompozycje były do siebie bardzo zbliżone. Jednak już dwa lata wcześniej twórcy zaprezentowali odmienne muzyczne wizje, mimo że wówczas w finale znaleźli się sami Polacy. W jakim kierunku pójdzie dalej muzyka? – Może częstsze nawiązywanie do korzeni, do tradycji muzycznych regionów, ukształtuje muzykę przyszłości? – zastanawia się Huszcza.

Muzyka współczesna ma spore grono odbiorców. Często to ludzie młodzi, którzy chętniej otwierają się na nowe; starsi bywają wierni swoim wieloletnim upodobaniom, choć oczywiście jest wielu dojrzałych słuchaczy, którzy z ciekawością nasłuchują nowości.

Nie brakuje również chętnych do tworzenia muzyki. Na warsztaty kompozytorskie dla młodzieży (13-19 lat) organizowane przez Filharmonię Gorzowską i ZAiKS rokrocznie zgłasza się około 40 osób. Wszyscy oni próbowali już swoich sił jako twórcy, wielu marzy o studiach na wydziale kompozycji. W przyszłości część z nich zasili szeregi uczestników konkursu.

To właśnie dla nich – zarówno debiutujących talentów, jak i doświadczonych twórców z całego świata – Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski im. Mieczysława Karłowicza staje się unikalną platformą dialogu z publicznością. Niezależnie od tego, czy muzyka przyszłości zwróci się ku tradycyjnym korzeniom, czy pójdzie w stronę cyfrowej awangardy, jedno jest pewne: szczeciński finał dostarczy nam fascynujących dowodów na to, że współczesna twórczość symfoniczna wciąż tętni życiem i potrafi zaskakiwać.

Monika Borkowska


Opublikowano

w

Tagi: