Przypadający 17 lutego Międzynarodowy Dzień Kota to idealny moment, by spojrzeć na muzykę… z kociej perspektywy. Na przestrzeni wieków koty bywały nie tylko domowymi towarzyszami, ale także źródłem inspiracji dla kompozytorów, którzy próbowali uchwycić w dźwiękach ich charakter. Partytury dzieł różnych epok pełne są kocich śladów – przyjrzymy się niektórym z nich.
Starożytny Egipt
W starożytnym Egipcie koty traktowano jak istoty święte. Cieszyły się wielkim szacunkiem, za ich skrzywdzenie groziły surowe kary, a po śmierci były mumifikowane. Uważano je za pośredników między ludźmi a bogami. Ich patronką była bogini Bastet, przedstawiana często w postaci kota lub kobiety z kocią głową. Bastet była również opiekunką muzyki, tańca, radości i płodności. W jej świątyniach odbywały się ceremonie, podczas których używane były instrumenty, między innymi sistrum (rodzaj metalowej grzechotki, najważniejszy instrument egipski, kojarzony także z boginią Hathor), bębny czy harfy. Nie zachowały się żadne przykłady muzyki starożytnego Egiptu, przetrwały natomiast malowidła przedstawiające muzyków w towarzystwie kotów.

Średniowiecze i renesans
W kulturze średniowiecza i renesansu kocia symbolika była stale obecna. Motywy zwierzęce w sztuce pełniły często rolę metaforyczną lub alegoryczną. Widać to przede wszystkim w rzeźbie i w malarstwie, a szczególnie w iluminowanych manuskryptach. W średniowiecznych kodeksach pojawiają się ilustracje przedstawiające muzyków przebranych za zwierzęta. Koty były często bohaterami szkiców na marginesach ksiąg, niekoniecznie związanych z ich treścią – na przykład w XIV-wiecznym Luttrell Psalter można odnaleźć zarówno wizerunki kotów grających na instrumentach, jak i polujących na myszy.

ze średniowiecznego Psałterza Luttrella
Barok. Fuga del gatto
W epoce baroku koty zaznaczają swoją obecność w muzyce w sposób bardziej bezpośredni. W tym okresie popularne były tak zwane „miniatury charakterystyczne” – krótkie utwory przedstawiające różne postaci, w tym także zwierzęta. Choć twórcy barokowi najchętniej portretowali w swej muzyce ptaki, to i koty doczekały się własnej muzycznej reprezentacji.

Klawesynowa Sonata g-moll K. 30 Domenica Scarlattiego znana jest jako Fuga del gatto („Kocia fuga”). Według legendy, inspiracją dla kompozytora był jego kot Pulcinella, który lubił skakać po klawiaturze klawesynu; Scarlatti wykorzystał jedną z powstałych w ten sposób melodii jako temat utworu. Przydomek sonaty (opublikowanej w 1739 roku w Londynie) nie pochodzi jednak od kompozytora – nadano jej go dopiero w XIX stuleciu, kiedy Kocia fuga cieszyła się ogromną popularnością wśród pianistów.
Klasycyzm. Katzenduett
W okresie klasycyzmu i romantyzmu motyw kota pojawiał się przede wszystkim w utworach o charakterze humorystycznym lub parodystycznym. Mało znanym, a niezwykle uroczym przykładem jest Katzenduett („Koci duet”) z singspielu Der Stein der Weisen, oder die Zauberinsel („Kamień filozoficzny, czyli Zaczarowana wyspa”). To humorystyczny dialog, w którym mężczyzna mówi, a kobieta odpowiada mu jedynie miauczeniem. Singspiel, wystawiony w Wiedniu w 1790 roku, skomponowany został wspólnie przez kilku twórców, między innymi Wolfganga Amadeusa Mozarta – i to właśnie on był prawdopodobnie autorem Kociego duetu.

Romantyzm. Duetto buffo di due gatti
Najbardziej znanym przykładem „kociej muzyki” jest Duetto buffo di due gatti („Komiczny duet dwóch kotów”) na dwa soprany i fortepian, w którym wykonawczynie powtarzają słowo „miau”, imitując rozmowę dwóch kotów. Utwór powstał w 1825 roku; jego autorstwo tradycyjnie przypisywane jest Gioacchinowi Rossiniemu, choć w rzeczywistości jest to kompilacja autorstwa Roberta Lucasa de Pearsalla, zawierająca dwa fragmenty z opery Otello Rossiniego poprzedzone fragmentem Katte-Cavatine duńskiego kompozytora Christopha Ernsta Friedricha Weysego.

XX wiek. Berceuses du chat i Duo miaulé
Ciekawe przykłady wykorzystania kocich inspiracji można odnaleźć również w muzyce XX wieku. Berceuses du chat („Kołysanki kota”) Igora Strawińskiego, skomponowane w latach 1915–16, to cztery miniaturowe pieśni na głos żeński i trzy klarnety do tekstów w języku rosyjskim lub francuskim. Teksty oparte są na rosyjskich pieśniach ludowych, a melodie są autorstwa samego Strawińskiego. Poszczególne pieśni mają „kocie” tytuły: Śpij, kocie, Kot na piecu, Baj-Baj i U kota, kota.
Brawurowe Duo miaulé („Duet miauczany”) Maurice’a Ravela pochodzi z opery Dziecko i czary do libretta Colette, powstałej w latach 1924–25. Surrealistyczna opera opowiada o chłopcu, który dokucza zwierzętom i niszczy przedmioty – a te ożywają, by odpłacić mu pięknym za nadobne. „Miauczany” dialog między kotem i kotką interpretowany jest często jako parodia duetów miłosnych z oper Wagnera.

Muzyka popularna. The Waltzing Cat i Cats
Kocie odniesienia odnaleźć można również w muzyce nieco lżejszego kalibru. Popularna miniatura Leroya Andersona The Waltzing Cat („Kot tańczący walca”), skomponowana w 1950 roku, przeznaczona jest na orkiestrę symfoniczną lub mały zespół kameralny. Salonowy walc pełen jest motywów przywodzących na myśl koty – od „miauczących” glissand instrumentów smyczkowych po znakomicie odzwierciedlające kocią zwinność ozdobniki i skoki melodyczne.

Bodaj najsłynniejszym w dziejach muzyki hołdem złożonym kotom jest legendarny musical Cats („Koty”) Andrew Lloyda Webbera (1981). Libretto oparte jest na zbiorze wierszy Thomasa S. Eliota Old Possum’s Book of Practical Cats. Kolejne piosenki odnoszą się do kocich postaci; światowym przebojem stała się piosenka Memory, wykonywana przez Grizabellę. Musical zdobył ogromną popularność na całym świecie, bijąc rekordy długości wystawiania zarówno na londyńskim West Endzie (21 lat, niemal 9000 przedstawień), jak i na Broadwayu.
Paweł Markuszewski

