Fotografia na przestrzeni wieków (5). Polska rewolucja fotograficzna Konrada Brandla

Kiedy myślimy o pionierach fotografii, przychodzą nam na myśl nazwiska z Francji, Anglii czy Stanów Zjednoczonych. Tymczasem w XIX-wiecznej Warszawie działał twórca, który w równoległym tempie eksperymentował z ruchem, mobilnością fotografii i dokumentem społecznym. Nazywał się Konrad Brandel i był kimś znacznie więcej niż tylko właścicielem atelier.

Fotografia na przestrzeni wieków cz.5. Polska rewolucja fotograficzna Konrada Brandla

Brandel urodził się w 1838 roku w czasach, gdy fotografia była jeszcze technologiczną nowinką. Warszawa, w której dorastał, była miastem zniewolonym politycznie, ale dynamicznie rozwijającym się, zarówno gospodarczo jak i społecznie. Nowe mosty, brukowane ulice, handel, zyskujące na znaczeniu mieszczaństwo — wszystko to tworzyło krajobraz modernizującej się stolicy.

Jednak fotografia w połowie XIX wieku była dopiero w fazie rozwoju. Atelier fotograficzne przypominało bardziej laboratorium chemiczne niż przestrzeń artystyczną, a wykonanie portretu wymagało bezruchu i starannie zaplanowanej sceny. Czas naświetlania wymuszał pozycję ciała, którą łatwo było utrzymać przez kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt minut, dlatego portrety z tego okresu pokazują najczęściej ludzi w sztucznych, posągowych pozach.

Brandel niemal od początku starał się walczyć z takim podejściem. Gdy w 1865 roku otworzył własny zakład fotograficzny przy Nowym Świecie, jego klientami natychmiast zostali przedstawiciele inteligencji, mieszczaństwa, urzędnicy, kobiety z wyższych sfer. Wiele prac z tego okresu zachowało się do dnia dzisiejszego, dlatego możemy dość dokładnie przeanalizować, czym różniły się od innych ówczesnych realizacji.

Brandel Portrety

Doskonale widać, że Brandel stosował mniej dekoracyjnych rekwizytów, pokazywał więcej twarzy i dbał o pozorną swobodę postaci. Oczywiście poza musiała umożliwić modelowi pozostanie w bezruchu, ale takie pomysły jak łokieć wsparty na podeście czy ręka dotykająca twarzy w geście drapania sprawiały wrażenie, że na zdjęciu uchwycono ułamek chwili. Postaci nie wyglądały już jak posągi. Miały charakter.

Portrety, mimo że na tamte czasy dość niezwykłe, nie są jednak tym, z czego Brandla zapamiętano. Do historii przeszedł jako fotograf utrwalający pejzaż Warszawy – jej ulice, place i codzienne życie miasta. Od 1866 roku jego obecność w świecie warszawskiej fotografii stała się szczególnie wyrazista. Wtedy to rozpoczął wydawanie ściennego kalendarza, którego karty wypełniały kunsztowne fotomontaże układające się w wizualną kronikę najważniejszych wydarzeń minionego roku.

Konrad Brandel, Budowa kościoła Wszystkich Świętych w Warszawie,
Konrad Brandel, Budowa kościoła Wszystkich Świętych w Warszawie, sierpień 1867

Nazwisko Brandla pojawiało się na łamach niezwykle popularnego wówczas tygodnika „Kłosy”, pisma opartego w znacznej mierze na materiale ilustracyjnym. W jednym z artykułów zapowiadającym techniczną rewolucję w dziedzinie ilustracji poligraficznej wymieniono go jako właściciela wynalazku umożliwiającego „kopiowanie fotografii bezpośrednio na drzewie” (dziś powiedzielibyśmy raczej „drewnie”) – rozwiązania, które miało otworzyć nowe możliwości dla sztuki druku. Była to jedna z pierwszych prób wprowadzenia fotografii do obiegu poligraficznego. Rozwiązanie opracowane przez Brandla wyprzedziło o kilkanaście lat wynalezienie fotograwiury przez czeskiego fotografa i drukarza Karela Kliča, później uznanego za prekursora nowoczesnej fotopoligrafii.

Największym przełomem w działalności Brandla było skonstruowanie w 1883 roku urządzenia nazwanego fotorewolwerem. Do konstrukcji tego wynalazku wykorzystał on dwie ówczesne nowinki technologiczne: emulsję bromosrebrową pozwalającą na znaczne uproszczenie fotografowania i skrócenie czasu naświetlania oraz migawkę zastępującą ludzką rękę odsłaniającą i zasłaniającą obiektyw. W efekcie powstała awangardowa jak na tamte czasy konstrukcja będąca pierwszym na świecie w pełni przenośnym aparatem fotograficznym. Brandel jako pierwszy na świecie ograniczył rozmiar negatywu do formatu 6 × 9 cm, który z czasem stał się niezwykle popularny, a używany bywa nawet współcześnie. Powstał niewielki, poręczny aparat wyposażony początkowo w kasetę na dwie szklane płyty, którą potem rozbudowano do magazynków na 25 szklanych negatywów. Poskutkowało to znacznym uproszczeniem i przyspieszeniem procesu wykonywania zdjęć. Jak na swoje czasy była to konstrukcja wyraźnie wyprzedzająca epokę.

Aparat posiadał bardzo szybką migawkę umożliwiającą naświetlanie w czasie około 1/50 sekundy. To pozwoliło fotografowi wyjść poza atelier i rejestrować spontaniczne, niepozowane sceny z życia codziennego.

Konrad Brandel, Pałac Saski od strony Ogrodu Saskiego

Za pomocą tego aparatu Brandel dokumentował warszawskie ulice i pejzaże miejskie. W uznaniu zasług otrzymał za swój wynalazek odznaczenie od cesarza Franciszka Józefa. Aparat zaczęto produkować seryjnie, a konstrukcje Konrada Brandla zdobyły popularność również poza ziemiami dawnej Polski, przynosząc mu międzynarodowe uznanie i trwałą sławę.

Konrad Brandel, Plac Krasińskich w Warszawie, ok. 1885

Jednak znaczenie Konrada Brandla w historii fotografii wykracza daleko poza kwestie czysto techniczne. Choć był znakomitym innowatorem, to właśnie jego działalność reporterska przyniosła mu szczególne miejsce w dziejach medium. To on jako jeden z pierwszych wprowadził fotografię do ilustrowanej prasy w formie materiału dokumentującego bieżące wydarzenia, torując drogę późniejszemu fotoreportażowi.

Brandel odegrał także istotną rolę w zmianie postrzegania fotografii. Nie pisał manifestów, nie inicjował publicznych polemik, ale konsekwentnie udowadniał wartość fotografii poprzez własną twórczość – jakością kadrów, świadomą kompozycją, umiejętnością uchwycenia chwili i nadania obrazom indywidualnego charakteru. Wcześniej zdjęcia rozpowszechniano głównie poprzez techniki graficzne takie jak drzeworyt czy litografia, a reprodukcje opatrywano jedynie ogólną wzmianką „według fotografii”, często bez wskazania autora. Publikacje Brandla, m.in. na łamach „Kłosów”, były już wyraźnie sygnowane jego nazwiskiem, co stanowiło pierwszy krok w stronę uznania praw autorskich fotografa.

Konrad Brandel, Ulica Nowy Świat w Warszawie, ok. 1870

W 1905 roku uhonorowano go członkostwem Warszawskiego Towarzystwa Fotograficznego. Wówczas nie mieszkał już jednak w stolicy – kilka lat wcześniej wycofał się z aktywnej pracy zawodowej i osiadł w Toruniu, gdzie spędził ostatnie lata życia i zmarł 28 października 1920 roku.

Nikt wtedy nie przypuszczał, że Warszawa zostanie niemal całkowicie zniszczona podczas II wojny światowej. Jego fotografie nabrały niespodziewanie nowego znaczenia. Z dokumentów codzienności stały się świadectwem utraconego miasta. Detale architektoniczne, układ ulic, wygląd kamienic – wszystko to stało się bezcennym materiałem pomocnym przy odbudowie stolicy.

Konrad Brandel, Stare miasto

Dziś, dzięki kadrom Brandla możemy podejrzeć codzienność XIX-wiecznej Warszawy, zobaczyć ulice pełne przechodniów, handlarzy, dorożek i szyldów sklepów, których już dawno nie ma. Jego zdjęcia pokazują nie tylko ważne wydarzenia czy postaci epoki, ale też zwykłych ludzi – ich stroje, gesty, sposób bycia.

Konrad Brandel, Handel na placu Żelaznej Bramy w Warszawie, ok. 1892

Fotografie Brandla pozwalają nam także lepiej zrozumieć realia epoki utrwalone w sztuce malarskiej. Dzięki nim możemy się przekonać, że „Żydówka z pomarańczami” z obrazu Aleksandra Gierymskiego nie była wyłącznie artystyczną wizją, lecz odzwierciedleniem autentycznej postaci – jednej z wielu żydowskich handlarek, które naprawdę można było spotkać na ulicach XIX-wiecznej Warszawy. Zdjęcia dokumentujące miejskie targowiska i ich bywalców potwierdzają prawdziwość wielu takich scen, ukazując konkretne osoby, ich stroje, twarze i codzienną pracę, a tym samym zbliżając nas do świata, który dla współczesnych odbiorców mógłby wydawać się jedynie literacką lub malarską kreacją.

wis



Opublikowano

w

,

Tagi:

Przegląd prywatności
Dla Kultury

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.