Zaginione arcydzieła (2): Muzyka odnaleziona po latach

Historia muzyki pełna jest arcydzieł, które znamy dziś jedynie z nazwy. Wiemy, że istniały, znamy ich twórców i okoliczności powstania, ale nie możemy ich usłyszeć. Niektóre udało się odnaleźć po wielu latach zapomnienia, a część tych odkryć zmieniła nasze spojrzenie na historię muzyki. W dwuczęściowym cyklu przypominamy losy zaginionych arcydzieł – zarówno tych, które przepadły bezpowrotnie, jak i tych, które odnaleziono.

Zaginione arcydzieła (2): Muzyka odnaleziona po latach

Zaginione dzieło muzyczne nie zawsze naprawdę zaginęło. Poszukiwania zaczynają się w archiwach i bibliotekach, gdzie są tysiące utworów nieskatalogowanych, błędnie opisanych lub przypisanych niewłaściwym autorom. Badacz znający twórczość kompozytora może rozpoznać jego styl nawet w anonimowym rękopisie, a odkrycie może nastąpić przypadkowo – podczas porządkowania zbiorów, remontu biblioteki czy katalogowania prywatnej kolekcji.


Link do części pierwszej:

Zaginione arcydzieła (1): Muzyka utracona na zawsze


Ważnym źródłem odkryć są również zbiory przemieszczone podczas wojen, których losy nie zawsze zostały wyjaśnione; wiele niespodzianek mogą kryć zwłaszcza archiwa w krajach byłego ZSRR. Nieznane rękopisy znajdują się także w kolekcjach prywatnych i archiwach rodzinnych, gdzie przechowywane przez pokolenia bywają nieznane nawet właścicielom. Podobnie jest w archiwach kościelnych, klasztornych i lokalnych, w których dawne nuty rzadko były szczegółowo opisane. Odkrycia umożliwiają też oprawy starych ksiąg, do których dawniej wykorzystywano niepotrzebne rękopisy: ukryte w nich fragmenty muzyki można dziś odczytać dzięki skanowaniu w podczerwieni i badaniom rentgenowskim.

Znalezienie rękopisu to dopiero początek. Trzeba potwierdzić jego autentyczność, ustalić autorstwo, a czasem odtworzyć brakujące fragmenty. Pomagają w tym wiedza historyczna, analiza muzykologiczna, techniki konserwatorskie i nowoczesne technologie. Coraz większe znaczenie ma cyfryzacja zbiorów, a programy rozpoznające pismo muzyczne pozwalają porównywać rękopisy na niespotykaną wcześniej skalę.

Odnajdywanie zaginionej muzyki rzadko jest więc wyłącznie dziełem przypadku – wymaga cierpliwości, wiedzy i dbałości o szczegóły. Oto wybrane przykłady takich odkryć.

Claudio Monteverdi – Koronacja Poppei (1642, odnaleziona 1888)

Koronacja Poppei ,ostatnie dzieło Claudia Monteverdiego (1567–1643), to pierwsza opera oparta na tematyce historycznej, a nie mitologicznej. Prapremiera odbyła się w Wenecji w 1643 roku, a po wystawieniu w Neapolu w 01651 roku opera zniknęła z repertuaru na ponad dwa i pół wieku. Oryginalny rękopis Monteverdiego nie przetrwał, a dzieło uznawano za zaginione.

Inscenizacja Koronacji Poppei, festiwal dei Due Mondi, 1979

Przełom nastąpił w 1888 roku, gdy w Wenecji odnaleziono XVII-wieczny odpis partytury. Drugą kopię odkryto w Neapolu w 1930 roku. Oba rękopisy znacznie się różnią, pierwotna wersja opery pozostaje więc nieznana. Badacze przypuszczają też, że w komponowaniu muzyki lub jej późniejszych przeróbkach mogli uczestniczyć inni twórcy.

Odnalezione kopie umożliwiły powrót dzieła na scenę. W 1913 roku w Paryżu wystawiono je po raz pierwszy od XVII wieku. Dziś Koronacja Poppei – jedna z trzech zachowanych oper Monteverdiego – należy do najczęściej wystawianych oper barokowych.

Claudio Monteverdi – Koronacja Poppei (fragment rękopisu)

Heinrich Ignaz Franz von Biber – Missa Salisburgensis (1682, odnaleziona ok. 1870, autorstwo ustalone 1977)

Missa Salisburgensis (Msza salzburska) to jedno z najbardziej monumentalnych dzieł sakralnych baroku. Przeznaczona jest na potężną, 53-głosową obsadę, rozmieszczoną przestrzennie w różnych częściach salzburskiej katedry: dwa ośmiogłosowe chóry mieszane, dwa zespoły smyczkowe, dwa zespoły dęte, trąbki, kotły i organy.

Rękopis, zapisany na kartach o wysokości ponad 80 centymetrów, odnaleziono w Salzburgu około 1870 roku. Według przekazów miał służyć handlarzowi warzyw jako papier do pakowania towaru. Nie zawierał nazwiska kompozytora; w 1903 roku opublikowano go jako dzieło Orazia Benevolego, rzekomo skomponowane na konsekrację katedry w 1628 roku.

Heinrich Ignaz Franz von Biber – Missa Salisburgensis (wydanie z 1903 roku)

Dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku austriacki muzykolog Ernst Hintermaier ponownie zbadał manuskrypt. Analiza papieru, znaków wodnych, charakteru pisma oraz samej muzyki doprowadziła go do wniosku, że autorem był Heinrich Ignaz Franz von Biber (1644–1704) – kompozytor i skrzypek związany z dworem arcybiskupim w Salzburgu, a msza powstała w 1682 roku, prawdopodobnie na obchody 1100-lecia arcybiskupstwa.

Historia Missa Salisburgensis pokazuje, że odkrycie dzieła nie zawsze oznacza fizyczne odnalezienie nieznanego rękopisu. Czasem manuskrypt jest znany od dawna, ale przez lata błędnie określa się jego datowanie i autorstwo. Właściwa atrybucja znacząco poszerzyła wiedzę o twórczości Bibera, dotąd kojarzonego przede wszystkim z muzyką skrzypcową.

Marc-Antoine Charpentier – Te Deum (ok. 1692, wskrzeszone 1953)

Te Deum D-dur H. 146 Marca-Antoine’a Charpentiera (1643–1704) powstało prawdopodobnie około 1692 roku. Ten monumentalny utwór na solistów, chór i orkiestrę, jedno z czterech znanych opracowań hymnu Te Deum tego kompozytora, należy do najważniejszych dzieł francuskiego baroku. W przeciwieństwie do wielu omawianych utworów jego rękopis nie zaginął – przetrwał w zbiorach Biblioteki Królewskiej w Paryżu (dziś Bibliothèque nationale de France). Po śmierci Charpentiera w 1704 roku jego muzyka zniknęła jednak z repertuaru koncertowego i przez ponad dwieście lat była niemal całkowicie zapomniana.

Przełom nastąpił w 1953 roku, gdy muzykolog Carl de Nys przyczynił się do ponownego odkrycia i wykonania utworu. W tym samym roku ukazało się jego pierwsze nagranie, które zwróciło uwagę wykonawców oraz słuchaczy na spuściznę zapomnianego mistrza. Największą sławę przyniosło dziełu krótkie instrumentalne preludium otwierające kompozycję. W 1954 roku wybrano je na oficjalną czołówkę muzyczną Europejskiej Unii Nadawców i do dziś pełni ono tę rolę – rozbrzmiewa między innymi przed transmisjami Konkursu Piosenki Eurowizji.

Historia Te Deum pokazuje, że nawet dzieło zachowane w archiwum może przez ponad dwa wieki pozostawać niemal nieobecne w życiu muzycznym. Jego nagła popularność przyczyniła się do ponownego odkrycia bogatej twórczości Charpentiera.

Antonio Vivaldi – kolekcja turyńska (ok. 1700–1740, odnaleziona 1926–1930)

Po śmierci Antonia Vivaldiego (1678–1741) jego rękopisy rozproszyły się po Europie. Znaczną część zgromadził genueński arystokrata Giacomo Durazzo. Kolekcja przez ponad sto lat należała do rodziny, a w 1893 roku podzielono ją między dwóch braci. Po śmierci jednego z nich jego część trafiła do kolegium salezjańskiego w Borgo San Martino w Piemoncie. W 1926 roku placówka postanowiła sprzedać część księgozbioru. Wyceny dokonał Alberto Gentili, profesor muzykologii na Uniwersytecie w Turynie, który rozpoznał autografy Vivaldiego z licznymi nieznanymi dotąd utworami. W 1927 roku woluminy kupił bankier Roberto Foà i przekazał je Bibliotece Narodowej w Turynie. Gentili ustalił jednak, że zbiór jest niekompletny i rozpoczął poszukiwania drugiej części, która znajdowała się u spadkobierców Durazza w Genui. W 1930 roku wykupił ją przedsiębiorca Filippo Giordano i również przekazał bibliotece.

Połączone zbiory, znane jako Fondo Foà-Giordano, obejmują ponad 450 kompozycji, w tym opery, utwory sakralne i niemal 300 koncertów instrumentalnych. Ich odnalezienie znacznie poszerzyło wiedzę o twórczości Vivaldiego, wcześniej znanej tylko w niewielkiej części.

Johann Sebastian Bach – Koncerty brandenburskie (1721, odnalezione 1849)

W marcu 1721 roku Johann Sebastian Bach (1685–1750), kapelmistrz na dworze w Köthen, sporządził ozdobny rękopis sześciu koncertów orkiestrowych i zadedykował go Christianowi Ludwigowi, margrabiemu brandenburskiemu. Liczył, że dzięki temu zdobędzie prestiżową posadę na berlińskim dworze. Margrabia przyjął rękopis, lecz prawdopodobnie nie wypłacił kompozytorowi honorarium ani nie doprowadził do wykonania utworów – jego berlińska kapela nie dysponowała muzykami o wystarczających umiejętnościach. Po śmierci margrabiego w 1734 roku partytura zmieniała właścicieli, aż trafiła do Pruskiej Biblioteki Królewskiej. Przez ponad sto lat pozostawała całkowicie nieznana.

Antoine Pesne, Portret Christiana Ludwiga, któremu zadedykowane zostały Koncerty brandenburskie

W 1849 roku muzykolog i bibliotekarz Siegfried Dehn, porządkując zbiory, rozpoznał autograf Bacha. Rok później koncerty wydano drukiem. Popularność zdobyły jednak dopiero w XX wieku, a pierwsze nagranie całego zbioru powstało w latach trzydziestych.

Koncerty brandenburskie ukazują niezwykłą różnorodność barokowej muzyki instrumentalnej – każdy z sześciu utworów wykorzystuje inny zestaw solistów i instrumentów. Dziś należą do najsłynniejszych dzieł Bacha i szczytowych osiągnięć barokowej muzyki orkiestrowej.

Johann Sebastian Bach, Koncerty brandenburskie (strona tytułowa rękopisu)

Johann Sebastian Bach – Pasja według św. Mateusza (1727, wskrzeszona 1829)

Pasja według św. Mateusza powstała w Lipsku i prawdopodobnie po raz pierwszy zabrzmiała w Wielki Piątek 1727 roku. Bach wielokrotnie ją poprawiał i wykonywał, a ostateczną wersję opracował w latach czterdziestych XVIII wieku. Po jego śmierci dzieło zniknęło z życia muzycznego, choć zachowały się rękopisy i kopie. Przez dziesięciolecia nikt nie próbował jednak przywrócić go do repertuaru – funkcjonowało wyłącznie w wąskim kręgu specjalistów jako przedmiot badań historycznych.

Johann Sebastian Bach – Pasja według św. Mateusza (fragment rękopisu)

Przełom nastąpił w 1829 roku w Berlinie, gdy dwudziestoletni Felix Mendelssohn, zafascynowany muzyką Bacha, doprowadził do wykonania Pasji. Zainteresowanie było tak ogromne, że koncert trzeba było powtórzyć. Wydarzenie to uznaje się za symboliczny początek odrodzenia zainteresowania twórczością Bacha. Pasja wróciła do repertuaru, a wraz z nią zaczęto na nowo odkrywać dorobek lipskiego kantora. Wkrótce powstało Bach-Gesellschaft (Towarzystwo Bachowskie), które rozpoczęło systematyczne wydawanie jego dzieł.

Mendelssohn nie odkrył więc zaginionego utworu, lecz przywrócił go życiu muzycznemu po blisko osiemdziesięciu latach zapomnienia. Dziś Pasja według św. Mateusza jest powszechnie uznawana za jedno z najważniejszych dzieł sakralnych w historii kultury europejskiej.

Joseph Haydn – I Koncert wiolonczelowy C-dur (ok. 1761–1765, odnaleziony 1961)

I Koncert wiolonczelowy C-dur Josepha Haydna (1732–1809) powstał prawdopodobnie między 1761 a 1765 rokiem, w pierwszych latach pracy kompozytora na dworze Esterházych. Haydn napisał go dla Josepha Franza Weigla – głównego wiolonczelisty dworskiej orkiestry i swojego przyjaciela. O istnieniu utworu wiedziano z autorskiego katalogu tematycznego, lecz przez blisko dwa stulecia partytura pozostawała nieznana.

W 1961 roku czeski muzykolog Oldřich Pulkert, przeglądając zbiory Muzeum Narodowego w Pradze, rozpoznał w jednym z manuskryptów komplet głosów instrumentalnych koncertu. Początkowy motyw zgadzał się z incipitem w katalogu Haydna, co pozwoliło potwierdzić autentyczność dzieła. Odkrycie miało duże znaczenie, ponieważ dotąd znano tylko późniejszy Koncert wiolonczelowy D-dur z 1783 roku. Odnaleziony utwór ukazał wcześniejszy etap rozwoju stylu kompozytora i wzbogacił wiedzę o jego twórczości.

Pierwsze współczesne wykonanie odbyło się w 1962 roku na festiwalu Praska Wiosna. Koncert szybko wszedł do kanonu repertuaru wiolonczelowego i dziś należy do najczęściej wykonywanych dzieł Haydna.

Franz Schubert – VIII Symfonia h-moll „Niedokończona” (1822, odnaleziona 1865)

W październiku 1822 roku Franz Schubert (1797–1828) skomponował dwie części Symfonii h-moll i rozpoczął trzecią – scherzo, z którego zachował się jedynie fragment. Przyczyny przerwania pracy pozostają nieznane. Rękopis trafił do Anselma Hüttenbrennera, prezesa Towarzystwa Muzycznego Styrii w Grazu.

Franz Schubert – VIII Symfonia h-moll „Niedokończona” (fragment rękopisu – szkice scherza)

Hüttenbrenner przechowywał manuskrypt przez ponad czterdzieści lat, nie podejmując próby wykonania dzieła. Dopiero w 1865 roku wiedeński dyrygent Johann von Herbeck dowiedział się o istnieniu partytury i przekonał właściciela do jej udostępnienia. W tym samym roku poprowadził prawykonanie w Wiedniu, zastępując brakujący finał ostatnią częścią III Symfonii Schuberta. Dzieło opublikowano w 1867 roku, nadając mu przydomek Niedokończona.

Odkrycie przywróciło życiu muzycznemu utwór uznawany dziś za jedną z pierwszych symfonii romantycznych. Wkrótce Niedokończona stała się jednym z najsłynniejszych dzieł Schuberta. Dwie zachowane części tworzą doskonałą, spójną całość – niedokończenie nie jest zatem wadą utworu, lecz integralną częścią jego legendy.

Hector Berlioz – Messe Solennelle (1824, odnaleziona 1991)

Messe Solennelle (Msza uroczysta), pierwsze wielkie dzieło wokalno-instrumentalne Hectora Berlioza (1803–1869), powstała w 1824 roku, gdy kompozytor miał zaledwie 20 lat. Wykonano ją w Paryżu w 1825 i 1827 roku. Później Berlioz uznał utwór za niedojrzały i zniszczył partyturę, zachowując jedynie fragment Resurrexit. Motywy z mszy wykorzystał w innych dziełach, między innymi w Symfonii fantastycznej, operze Benvenuto Cellini i Requiem. Przez ponad 160 lat badacze byli przekonani, że kompozycja bezpowrotnie zaginęła.

Hector Berlioz – Messe Solennelle (strona tytułowa rękopisu)

W 1991 roku belgijski organista i pedagog Frans Moors, przeglądając zbiory nutowe w kościele św. Karola Boromeusza w Antwerpii, natrafił na manuskrypt podpisany nazwiskiem Berlioza. Okazało się, że jest to kompletna partytura Messe Solennelle. Rękopis trafił do Antwerpii prawdopodobnie za sprawą belgijskiego skrzypka Antoine’a Bessemsa, któremu kompozytor podarował egzemplarz. Dzięki temu msza przetrwała, choć sam twórca uważał ją za zniszczoną. W 1993 roku odbyło się pierwsze współczesne wykonanie utworu.

Odnalezienie dzieła miało duże znaczenie dla historii muzyki i poznania ewolucji warsztatu kompozytorskiego Berlioza. Partytura pozwoliła prześledzić, jak kompozytor przetwarzał własny materiał muzyczny w kolejnych dziełach i zmusiła badaczy do rewizji poglądów na źródła jego rewolucyjnego stylu orkiestrowego.

Edvard Grieg – Symfonia c-moll (1863–1864, zakaz wykonywania przełamany 1981)

Symfonia c-moll to jedyne dzieło tego gatunku w dorobku Edvarda Griega (1843–1907). Kompozytor napisał ją w latach 1863–1864, mając około dwudziestu lat. Utwór wykonano kilkakrotnie w Kopenhadze i Bergen, po czym około 1867 roku Grieg wycofał go z repertuaru. Po wysłuchaniu symfonii Johana Svendsena uznał własną kompozycję za niedojrzałą i opatrzył partyturę kategoryczną adnotacją: „Nigdy nie wykonywać”.

Edvard Grieg, adnotacja „må aldrig opføres”, czyli „nigdy nie wykonywać”

Rękopis trafił do biblioteki w Bergen, gdzie przez ponad sto lat pozostawał niedostępny dla wykonawców. Można go było badać, ale nie wolno było kopiować ani publicznie wykonywać symfonii. Dzieło przetrwało więc fizycznie, lecz całkowicie zniknęło z życia muzycznego.

W 1980 roku radziecki dyrygent Witalij Katajew zaprezentował symfonię w Moskwie bez zgody biblioteki i spadkobierców, prawdopodobnie korzystając z nielegalnej kopii. Wydarzenie to przyczyniło się do zniesienia zakazu w Norwegii. W 1981 roku utwór oficjalnie wykonano podczas festiwalu w Bergen, wkrótce potem ukazały się jego nagranie i wydanie nutowe.

Historia symfonii pokazuje, że muzyka może „zaginąć” nie wskutek utraty rękopisu, lecz z powodu zakazu jej wykonywania. Dzieło okazało się w pełni wartościowe, a jego przywrócenie pozwoliło lepiej poznać wczesną twórczość Griega i porównać ją z jego dojrzałym stylem.

Antonín Dvořák – I Symfonia c-moll „Zlonickie dzwony” (1865, odnaleziona 1923)

I Symfonia c-moll powstała w 1865 roku, gdy Antonín Dvořák (1841–1904) miał 24 lata. Kompozytor wysłał rękopis na konkurs kompozytorski w Niemczech, ale partytura nigdy do niego nie wróciła, uznał więc dzieło za zaginione.

Manuskrypt jednak przetrwał. W 1882 roku w lipskim antykwariacie kupił go Rudolf Dvořák, praski orientalista niespokrewniony z kompozytorem. Przez niemal 40 lat nie ujawniał znaleziska. Dopiero po jego śmierci w 1920 roku syn poinformował środowisko muzyczne o istnieniu partytury. Jej autentyczność potwierdzono w 1923 roku. Prawykonanie odbyło się w Brnie w 1936 roku, a pełne wydanie nutowe ukazało się dopiero w 1961 roku.

Symfonia jest najwcześniejszym zachowanym utworem orkiestrowym Dvořáka. Jej przydomek Zlonickie dzwony nawiązuje do miasteczka Zlonice, gdzie w młodości kompozytor uczył się muzyki. Odzyskanie dzieła wymusiło rewizję numeracji jego symfonii i pozwoliło lepiej poznać wczesny styl twórcy, którego młodzieńcza twórczość zachowała się w niewielkim stopniu, ponieważ część wczesnych prac kompozytor zniszczył. Dziś I Symfonia c-moll na stałe weszła do repertuaru koncertowego i dyskografii.

Béla Bartók – I Koncert skrzypcowy (1907–1908, odnaleziony 1956)

I Koncert skrzypcowy Béli Bartóka (1881–1945) powstał w latach 1907–1908 dla skrzypaczki Stefi Geyer, w której kompozytor był wówczas zakochany. Geyer nie odwzajemniała jego uczuć, ale zachowała otrzymany rękopis. Utwór nie doczekał się prawykonania za życia twórcy i przez dekady uchodził za zaginiony. Pierwszą część Bartók wykorzystał w Dwóch portretach op. 5. Manuskrypt pozostał u Geyer do jej śmierci w 1956 roku. W testamencie przekazała go dyrygentowi Paulowi Sacherowi z prośbą o doprowadzenie do premiery, która odbyła się w 1958 roku w Bazylei.

Znawcy twórczości Bartóka wysoko cenią I Koncert skrzypcowy, który wszedł do repertuaru wielu skrzypków. Nie zdobył jednak popularności późniejszego dzieła z lat 1937–1938, dziś znanego jako II Koncert skrzypcowy. Odkrycie pozwoliło lepiej poznać wczesny etap twórczości Bartóka i wyjaśniło pochodzenie materiału wykorzystanego w Dwóch portretach.


W październiku 2024 roku Morgan Library & Museum w Nowym Jorku ogłosiła odkrycie nieznanego dotąd Walca a-moll Fryderyka Chopina, datowanego na lata 1830–1835. Rękopis zawiera 24 takty, utwór trwa około minuty. Natrafiono na niego podczas katalogowania przekazanej muzeum kolekcji. Autentyczność potwierdziły badania papieru i atramentu oraz opinie wielu czołowych chopinologów. Walc wydano drukiem i nagrano. Jest pierwszą nową kompozycją Chopina zidentyfikowaną od wielu dziesięcioleci.

Fakt, że w 2024 roku – po ponad 150 latach intensywnych badań chopinowskich – odkryto utwór całkowicie nieznany, dowodzi, że historia muzyki nie jest zamkniętą księgą. To proces ciągłego odkrywania, w którym zapomniane dzieła mogą po dekadach, a nawet stuleciach, powrócić do życia. Odnalezienie partytury oznacza bowiem nie tylko odzyskanie bezcennego dokumentu, lecz przede wszystkim szansę, by muzyka ponownie zabrzmiała.

Paweł Markuszewski



Opublikowano

w

Tagi:

Przegląd prywatności
Dla Kultury

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.